piątek, 2 kwietnia 2010

kara śmierci

"Proces trwał zaledwie tydzień. Zabijali siekierą i młotem, dostali dożywocie.
Swoje ofiary zabijali młotem, piłą motorową, siekierą. Jedna z nich, 75-letnia kobieta, przed śmiercią została zgwałcona. Zrabowane zamordowanym pieniądze bandyci wydawali na alkohol. Sąd nie miał wątpliwości co do ich winy i wysokości kary. Po trwającym zaledwie tydzień procesie obaj dostali dożywocie" (Dziennik.pl)

I moje pytanie: po cholerę ich trzymać?! Jakiś z nich pożytek? Na pewno nie. Jakieś nawrócenie? Bardzo wątpię. Krzesło elektryczne i sajonara. Uważam, że za tyle kasy co ci degeneraci zmarnują z naszych kieszeni można by użyć w bardzo dobry sposób: szpitale, hospicja, domy dziecka, schroniska ... ale nie, jesteśmy "cywilizowanym" krajem, w którym jak zgwałcisz i brutalnie kogoś zabijesz idziesz dosłownie siedzieć. Siedzieć i NIC nie robić do końca życia! To jest sprawiedliwe?! To po kiego grzyba haruję jak bury osioł za 540 zł na rękę na pół etatu (bo więcej nie ma) i dorabiam jak mogę żeby utrzymać siebie, mieszkanie i 2 koty? Przecież mogę kogoś pozbawić życia i iść sobie poodpoczywać! Dach nad głową, towarzystwo, słodkie lenistwo, jakaś książka, gazetka, spacerek, obiadek pod nos (nota bene, lepszy niż w szpitalach), TV do woli, jakieś może odwiedziny, brak szefa, obowiązków, o nic nie trzeba się martwić, a już na pewno nie o rachunki i zapas w lodówce... normalnie raj na ziemi! Co za chory kraj ...
Jakby te darmozjady chociaż robiły coś w zamian za dach nad tymi chorymi głowami! Tyle dróg do zrobienia, tyle psiego łajna na trawnikach do wyzbierania, tyle kamienic do odbudowania, a oni się wylegują całymi dniami, tygodniami, miesiącami, latami ... za nasze pieniądze!!!

Ręce opadają ... NIE dla dożywocia, TAK dla robót w kamieniołomach i na ulicach dla kryminalistów, a jak nie chce biedactwo ruszyć czterech liter - ostateczność.

Mi nikt nic nie daje za darmo, to czemu im daje się tak dużo w imię prawa i "człowieczeństwa"?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz